Dzisiaj nadszedł czas, kiedy piszę pierwszy post na blogu Naukowskazów. Zastanawiałam się całkiem długo, czy jest sens zakładać swoją stronę i czy w ogóle ktoś jeszcze czyta blogi i dłuższe artykuły. Teraz z perspektywy czasu myślę, że zastanawianie się nad tym nie miało większego sensu.
Dlaczego tu jestem?
Przyznam się, że sama zaglądam jeszcze cały czas na blogi. Gdy szukam porad i wiedzy to buszuję po Googlach i trafiam w różne miejsca internetu. Przypomniałam sobie wtedy również, jak bardzo wolę dłuższe formy pisemne od krótkich i zwięzłych postów na Social Mediach. Szkoda by też było, żeby moje doświadczenie w copywritingu poszło na marne, skoro mogę się w tej sferze nadal cały czas rozwijać.
Trochę blogowej historii
Bardzo dawno temu, gdzieś w okolicach gimnazjum prowadziłam dwa blogi. Nie będę się przyznawać jak bardzo niewartościowy content na nich się znajdował. Tak czy siak moje doświadczenia w blogosferze były niewielkie. Pamiętam, że istniał wtedy jeszcze Blog Onet i w zasadzie, to każdy miał kawałek internetu dla siebie i umieszczał tam co tylko mu się podoba.
Potem przyszły Social Media i zastąpiły blogosferę krótkimi postami, zdjęciami i filmikami. Nie mam im tego za złe, bo są świetnymi miejscami do budowania społeczności i popularyzowania swojej internetowej twórczości.
Tu i teraz
Kończąc ten długi wywód o blogach i sensie ich istnienia zapraszam do poznania Naukowskazów w nieco innym wcieleniu.
Znajdziecie tutaj obszerniejsze posty niż te, które publikuję na Social Mediach – przygotujcie się na dużą dawkę wiedzy! Niech to miejsce będzie dla Was inspiracją do działania i rozwoju!



