Dlaczego innym wychodzi, a mi nie? Organizacja czasu na co dzień

Minimalist office workspace with a notebook and MacBook Air showing 14:41 time.

Jest takie podejście, aby o czasie myśleć jak o zasobie. Dysponujemy jego skończoną ilością i nią zarządzamy, tak żeby starczyło nam na różne rzeczy i nie zabrakło. Wydaje się to całkiem logiczne i zrozumiałe, prawda? Realizujemy zadania w założonych terminach i wszystko elegancko nam się układa w życiu. Wszystko zmienia się wtedy, gdy przychodzi brutalna rzeczywistość. Możliwe, że w Twoim życiu zdarzają się dni, kiedy udaje Ci się wykonać wszystkie zaplanowane zadania z listy. Zrobić dokładnie to, co zamierzałaś, dokładnie w takim czasie jaki na to przewidziałaś. Organizacja czasu level expert. Ale najczęściej takie dni to wyjątki od reguły. Regułą są dni, kiedy coś nam wypadnie, nie uda się wszystkiego skończyć, coś się zmieni.

W pracy nie skończysz zaplanowanych zadań, bo okaże się, że trzeba ugasić jakiś pożar.

Nie pójdziesz na swoje zajęcia z jogi albo pilatesu, bo Twoje dziecko wróci ze szkoły z zasmarkanym nosem i gorączką.

Nie zrobisz wystawnego obiadu z dwóch dań i deseru, bo do domu dojedziesz spóźniona przez ogromne korki. Albo nie zrobisz tego konkretnego dania na kolację, bo w Biedronce nie mają ani jednego ogórka gruntowego (true story).

Sytuacje tego typu spotykają każdego – bez wyjątku. Czas nas nie oszczędza, zaskakuje i czasami jakby miał swój własny plan na to, jak mamy go dziś wykorzystać. Dlatego nie zawsze możemy traktować go jak skończony, “sztywny” zasób. Bardziej jako pewną przestrzeń, w której możemy umieścić swoje zadania. Którą ma swój maksymalny rozmiar 24h na dzień, ale ta przestrzeń czasowa może się zdeformować tak bardzo, że nie wciśniemy tam kawałków zadań, które zaplanowaliśmy.

Dlaczego innym wychodzi organizacja czasu?

Tylko jak to się dzieje, zapytasz, że niektórym lepiej wychodzi ta cała organizacja czasu. Mimo, że też ich spotykają losowe sytuacje i mają do czynienia z tymi samymi 24h? Jest na to kilka odpowiedzi:

  • Takie osoby mają plan B. Jeśli nie uda im się czegoś zrobić dzisiaj, to kiedy jest najbliższy możliwy termin, żeby nadrobić te zaległości? Czy można komuś ktoś coś oddelegować np jeśli istnieje ryzyko, że się spóźnisz z odbiorem paczki, to czy może to zrobić ktoś za Ciebie? Organizacja czasu z planem B ma wielką moc, daje też pewien komfort psychiczny, że niezależnie co by się nie działo (no prawie, bywają czasami katastrofy nie do przeskoczenia) to jakoś ogarniemy i damy sobie radę.
  • Takie osoby planują elastycznie. Unikają sztywnych ram czasowych na zadania, chyba że tego koniecznie wymagają. Można je przesuwać, zamieniać kolejnością jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie mówię, że struktura i pewna stałość w działaniach jest zła – zdecydowanie może pomóc na przykład wprowadzać nowe nawyki! Chodzi raczej o to, by dać sobie trochę więcej swobody w działaniu i dopasowaniu planu do siebie, a nie odwrotnie. Potraktować swoje plany i zadania jak piłki z ciastoliny, a nie do ping-ponga. Elastyczna organizacja czasu pozwala nam lepiej dopasować zadania to aktualnej sytuacji.
  • Takie osoby zarządzają sobą w czasie uwzględniając to, jaki jest ich poziom energetyczny. W ciągu dnia przydarzają nam się spadki i wzrosty energii do działania. Jest to związane między innymi z tym jaki mamy chronotyp, ale nie tylko. Bywają dni, kiedy ciśnienie atmosferyczne nie takie jak trzeba, mniej zjedliśmy, gorzej spaliśmy… jest mnóstwo czynników. Obserwując siebie i to w jaki sposób rozkłada się nasza energia w ciągu dnia można dojść do wniosków kiedy będzie najlepszy czas np. na trening, a kiedy na spokojne odpisywanie na maile.

To tylko kilka ze sposobów, które pozwalają lepiej ogarnąć rzeczywistość. Ale proszę Cię, pamiętaj, że nie da się jej nigdy ogarnąć na 100% i to, co widzimy w internecie nie zawsze jest prawdziwe.

Nie ma kobiet, które ogarniają cały dom, dzieci i jeszcze bez cienia zmęczenia prowadzą swój biznes z wiecznym uśmiechem na twarzy.

Nie ma kobiet, które budują swoje kariery bez potknięć i ogarną każdą sprawę, która stanie im na drodze.

Istnieją natomiast takie kobiety, które wystarczająco dobrze ogarniają chaos wokół siebie, żeby móc cieszyć się z życia.

Założę się, że to właśnie Ty 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *